Strona Instytutu










Grafiki pochodzą ze strony airliners.net, strony oficjalnej: www.airport.szczytno.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Szymany może odżyją
za Pulsem Biznesu, 6.02.2006

Wydzielić lotnisko w Jasionce, postawić na nogi Szymany i rozwieść się z
Agencją Ruchu Lotniczego — oto pomysły nowego szefa PPL.

Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze (PPL) czeka na zmiany. Ostateczny
pomysł na działanie i strukturę firmy, która zarządza Okęciem, Agencją Ruchu
Lotniczego i posiada udziały w większości portów regionalnych, ma być
kompletny w ciągu kilku miesięcy.

— Model przekształceń PPL zależeć będzie od koncepcji polityki państwa, a ta
nie jest jeszcze gotowa. Myślę, że jej szczegóły poznamy w tym roku — mówi
Paweł Łatacz, od 1 stycznia naczelny dyrektor PPL i jednocześnie dyrektor
Portu Lotniczego im. F. Chopina w Warszawie.

Wcześniej mówiło się o zmianie formuły prawnej na spółkę skarbu państwa,
ewentualnie — o wyjęciu różnych składników majątkowych i pozostawieniu reszty
w przedsiębiorstwie państwowym. Prywatyzacja zaś była pieśnią bardzo odległej
przyszłości.

Odwrót z regionów
Tymczasem na rozwiązanie czeka sporo podstawowych problemów, dotyczących
dalszego rozwoju polskiego rynku lotniczego, w tym sytuacji lotnisk
regionalnych.

— W założeniu dążymy do ich usamodzielnienia, choć nie wiadomo jeszcze, w
jaki sposób. Najprostszym rozwiązaniem byłoby zmniejszanie naszego
zaangażowania w portach regionalnych poprzez podnoszenie kapitału w spółkach
zarządzających przez pozostałych udziałowców samorządowych — wyjaśnia Paweł
Łatacz.

Jednym ze sposobów mogłoby być, zdaniem dyrektora PPL, wnoszenie aportem
gruntów przejmowanych przez marszałków województw od wojska.

Skoro tak, to jest oczywiste, że PPL zmieni politykę inwestowania w te porty.
Tymczasem lotniska pilnie potrzebują rozbudowy i na razie PPL, często jako
udziałowiec większościowy, ma w tej sprawie decydujący głos. Tak jest np. w
Krakowie-Balicach, które osiągnęło kres możliwości obsługi pasażerów i musi
szukać pieniędzy na powiększenie przepustowości. Przypomnijmy, że
dofinansowanie inwestycji na podkrakowskim lotnisku oferował irlandzki
Ryanair. Szef PPL, który zasiada zresztą w radzie nadzorczej portu w
Balicach, twierdzi, że o pomyśle nie słyszał.

— Jestem przekonany, że Balice są w stanie samodzielnie udźwignąć ciężar
inwestycji — mówi dyrektor PPL.

Dodaje, że dofinansowanie przez przewoźników jest możliwe tylko wtedy, gdy
nie będzie wiązało się z żadnymi zobowiązaniami, które mogłyby ograniczyć
dostęp do portu dla innych linii.

PPL chce też ostatecznie wydzielić lotnisko Rzeszów-Jasionka, które obecnie
jest częścią przedsiębiorstwa.

— Port powinien stać się odrębną spółką jeszcze w tym roku. To ważne, bo
otworzy możliwości zdobywania finansowania, których teraz, jako część
przedsiębiorstwa państwowego, nie ma. Z drugiej strony, ewentualne tworzenie
spółki z większościowym udziałem PPL niewiele zmieniłoby w kwestii
zarządzania — mówi Paweł Łatacz.

Nieco inaczej wygląda sprawa lotniska w Szymanach k. Szczytna.

— To lotnisko powinno nastawić się na przeloty turystyczne, a nie rejsowe.
Jego powodzenie zależy od zaangażowania się samorządu w organizację i rozwój
turystyki. PPL posiada w spółce 32,5 proc. i być może potrzebne będzie inne
podejście niż do pozostałych lotnisk. Jeśli zainteresowani partnerzy
samorządowi są w stanie przedstawić realny program budowy rynku połączeń
lotniczych, to najpierw skupimy się na postawieniu portu na nogi, a potem
dopiero na zbyciu udziałów — zapowiada szef PPL.

Na własne potrzeby
Zmiany czekają też warszawskie Okęcie. Drugi terminal lotniska miał być
gotowy wiosną tego roku. Wiadomo jednak, że nie będzie. PPL przygotowuje się
do zmian w terminarzu.

— Pracujemy nad aneksem do umowy z konsorcjum Ferrovial-Budimex. Zostaną w
nim ustalone nowe terminy oddawania poszczególnych prac w Terminalu 2.
Jednocześnie zapewniam, że nie podniesiemy wartości kontraktu — mówi Paweł
Łatacz.

Uważa jednak, że jeszcze w tym roku terminal 2 powinien służyć pasażerom.

— Mam nadzieję, że latem będzie można już wykorzystać część możliwości
terminalu 2 — mówi dyrektor naczelny PPL.

PPL prowadzi postępowanie mające wyłonić operatorów, którzy będą zarządzać
powierzchniami handlowymi i gastronomicznymi nowego terminalu.

— Postanowiliśmy zostawić sobie około jednej czwartej powierzchni do własnego
zarządzania. Będziemy tam promować przede wszystkim produkty kojarzące się z
Polską i regionem — wyjaśnia Paweł Łatacz.

Zmiany czekają też samo przedsiębiorstwo PPL, bo oddzieli się od niego
Agencja Ruchu Lotniczego, kontrolująca ruch lotniczy nad terytorium Polski.

— Prawdopodobnie tak się stanie. Środki przez nią wypracowane powinny
pozostawać w sektorze lotniskowym. Co do formy prawnej przyszłego podmiotu
zarządzającego ruchem lotniczym, istnieje co najmniej kilka możliwości
znanych w Europie: od pozostawienia tego organu jako agendy rządowej po formy
prawne określone w kodeksie spółek handlowych — uważa Paweł Łatacz.

Konsolidacja już niemodna
Jednocześnie upadła koncepcja konsolidacji kilku „pepeelowskich” spółek
handlingowych, czyli firm zapewniających obsługę naziemną w portach
lotniczych. Pierwotnie miały być one włączone do Warsaw Airport Services,
spółki w 100 proc. należącej do PPL. Według listopadowych zapowiedzi, fuzja
miała nastąpić w pierwszym kwartale tego roku i wzbudzała liczne
kontrowersje, bo w efekcie powstałby monopolista. Pomysł jest już
nieaktualny.

— Plany konsolidacji nie są przedmiotem naszych analiz — mówi Paweł Łatacz.

Także sytuacja na rynku dostawców paliw lotniczych na Okęciu powinna się
zmienić. Dziś paliwa dla samolotów dostarcza jedna firma. Przepisy unijne
wymagają konkurencji.

— Każda konkurencja pozytywnie wpływa na jakość i cenę usług. Dlatego zależy
nam na drugiej obok Petrolotu firmie, która będzie dostarczała paliwo dla
samolotów. Z przyczyn organizacyjnych jednak wydłuży się czas przeprowadzenia
konkursu, który wyłoni operatora. Właśnie uzgodniłem z prezesem Urzędu
Lotnictwa Cywilnego prolongatę terminu — mówi Paweł Łatacz.

PPL analizuje również dalszy rozwój działalności w branży hotelarskiej
poprzez spółkę zależną Port Hotel (zarządza hotelem Marriott Curtyard
nieopodal terminalu). Ujawniło się kilka inicjatyw wspólnych przedsięwzięć na
innych lotniskach.

— Na Okęciu na pewno stałym priorytetem jest skomunikowanie lotniska z
centrum miasta. Dopiero wtedy budowa innych hoteli na lotnisku będzie miała
sens — ocenia Paweł Łatacz.
poniedziałek, 06 lutego 2006, lubuskielotnisko

Polecane wpisy