Strona Instytutu










Grafiki pochodzą ze strony airliners.net, strony oficjalnej: www.airport.szczytno.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Polacy lubią sobie polatać
Gazeta Wyborcza, 01.III.2006



Za pięć lat liczba pasażerów na polskich lotniskach podwoi się i sięgnie 22 mln osób rocznie - wynika z prognoz Urzędu Lotnictwa Cywilnego. To jeden z najlepszych wyników na świecie.

W zeszłym roku polskie lotniska przyjęły nieco ponad 11,5 mln osób, ten rok będzie na pewno znacznie lepszy. Jak ostrożnie szacuje ULC - liczba pasażerów odprawionych w polskich portach lotniczych powinna zwiększyć się o jedną czwartą. To najszybsze tempo rozwoju na świecie.

- Zmiany na rynku są spore, ale w Polsce współczynnik mobilności jest bardzo niski i wynosi tylko około 3 proc. To oznacza, że liczba pasażerów w portach będzie rosła w najbliższych latach - mówi "Gazecie" Adam Borkowski z ULC. Współczynnik mobilności to stosunek liczby osób korzystających z transportu lotniczego w porównaniu z liczbą mieszkańców kraju (wyrażony w proc.). W krajach starej Unii wynosi przeciętnie kilkadziesiąt procent. W Wielkiej Brytanii, gdzie mieszka około 60 mln ludzi, odprawia się aż 200 mln pasażerów rocznie. Polska ma sporo do nadrobienia, bo u nas hossa w powietrzu trwa dopiero od początku 2004 r., kiedy wraz z wejściem do Unii zliberalizowano sektor lotniczy.

Wtedy na polski rynek weszły tanie linie, które ożywiły nie tylko warszawskie Okęcie, ale przede wszystkim porty regionalne: m.in. Kraków, Katowice, Gdańsk, Wrocław, Bydgoszcz.

Tani przewoźnicy potrzebowali zaledwie półtora roku, by zagarnąć aż jedną trzecią pasażerów z polskiego rynku (w ub.r. przewieźli z i do Polski ponad 3,2 mln pasażerów). W gronie dziesięciu największych linii lotniczych w Polsce aż pięć to tani przewoźnicy - najwięksi gracze to WizzAir, SkyEurope, Centralwings, easyJet, Ryanair. To właśnie dzięki nim lotniska regionalne rozwijają się i inwestują - Katowice ożywił WizzAir, Bydgoszcz i Rzeszów korzystają z połączeń Ryanaira. We wtorek władze lotniska w Gdańsku podały wyniki za ubiegły rok. Dzięki rosnącemu ruchowi pasażerskiemu i towarowemu zysk spółki zarządzającej lotniskiem wzrósł aż o 50 proc. (w sumie zysk netto sięgnął 3,1 mln zł przy przychodach 27,3 mln zł). W ub.r. w gdańskim porcie lotniczym odprawiono 672,1 tys. pasażerów, czyli o 44 proc. więcej niż w 2004 r.

Rosną też inni: rekordy liczby odprawionych pasażerów biją regularnie Katowice, Kraków, Wrocław. Jak wynika z badań ULC - tracić będzie Warszawa. Okęcie przez lata było największym i najważniejszym polskim lotniskiem, ale zaczyna mieć poważną konkurencję: w 2004 r. przez port w Warszawie przewinęło się 68 proc. wszystkich pasażerów odprawionych w Polsce, w ub.r. - "tylko" 61 proc.

- Udział Warszawy w obsłudze pasażerów w Polsce może spaść do blisko 40 proc. w 2020 r. Porty regionalne będą się jednocześnie bardzo szybko rozwijać - mówi Adam Borkowski z ULC.

Urząd chce również ułatwić życie nowym lotniskom. Przygotowuje nowelizację prawa lotniczego, procedury zakładania i eksploatacji portów mają być mniej skomplikowane.

Dziś w Polsce istnieją 53 lotniska cywilne. Do celów komercyjnych wykorzystuje się jedynie trzynaście z nich (reszta to lotniska szkoleniowe, aeroklubowe itd.). ULC chciałby to zmienić, bo lotnisko to dla każdego regionu gigantyczny bodziec rozwojowy. Przekonały się o tym m.in. Rzeszów czy Bydgoszcz.

czwartek, 02 marca 2006, lubuskielotnisko

Polecane wpisy