Strona Instytutu










Grafiki pochodzą ze strony airliners.net, strony oficjalnej: www.airport.szczytno.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Z prasy: Samorząd chce nowego zarządcy lotniska

z prasy:


1 wrz, 06:00 NZ / PAP


Samorząd województwa warmińsko-mazurskiego chce powołać nową spółkę, która zajmie się rozbudową i zarządzaniem regionalnym lotniskiem w Szymanach koło Szczytna.

Dotychczasowa spółka, w której samorząd wojewódzki ma 5,5 procent udziałów, nie gwarantuje według zarządu województwa, że uruchomi port lotniczy.

W środę radni sejmiku wyrazili zgodę na powołanie nowej - samorządowej spółki, która przejmie zarządzanie lotniskiem w Szymanach od dotychczasowego podmiotu - spółki Port Lotniczy Mazury.


Samorząd województwa chce powołać nowy podmiot i odsunąć od zarządzania lotniskiem dotychczasową spółkę, bo uważa, że istnieje duże ryzyko, iż przepadną pieniądze unijne przyznane w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego na uruchomienie portu lotniczego w Szymanach. Uruchomienie lotniska ma kosztować 180 mln zł. Unijne dofinansowanie ma wynieść do 76 procent. Aby dotacja unijna nie przepadła, port lotniczy musi być uruchomiony do 2015 roku.

Jak powiedział w środę Witold Wróblewski z zarządu województwa, EBP - większościowy udziałowiec spółki zarządzającej obecnie portem w Szymanach, obiecywał wchodząc do niej pozyskanie kapitału na uruchomienie lotniska. Z tych deklaracji nic jednak nie wynikło. Według Wróblewskiego, inwestor zamiast pozyskiwać kapitał, oczekiwał, że samorząd będzie rocznie dokładał do lotniska 20 mln zł. Poza tym nie został przygotowany przez spółkę, mimo upływu 2 lat, raport oddziaływania na środowisko, który jest strategicznym dokumentem warunkującym funkcjonowanie portu lotniczego.

W środę Bolesław Piechucki, przedstawiciel inwestora, nie chciał komentować sprawy. Podkreślił w rozmowie z PAP, że najpierw musi zapoznać się z sytuacją i oceną samorządu.

Na razie nie wiadomo, co się stanie z istniejącą spółką, która zarządzała lotniskiem. Wiadomo, że jest zadłużona na 12 mln zł, strata za ubiegły rok wyniosła 1,2 mln zł. Jak wyjaśnili samorządowcy, walne zgromadzenie udziałowców może wnieść o upadłość spółki, wniosek o upadłość może także złożyć do sądu każdy z wierzycieli.

Kandydat na prezesa nowej samorządowej spółki, Leszek Krawczyk, który uruchamiał lotniska we Wrocławiu i Łodzi, powiedział w środę, że infrastruktura portu w Szymanach jest w złym stanie. System precyzyjnego podejścia oraz system oświetlenia zostały bezpowrotnie zniszczone. Uszkodzony jest także terminal dla pasażerów i betonowy pas startowy.

Według samorządowców, nie jest brana pod uwagę żadna inna lokalizacja regionalnego lotniska niż w Szymanach, bo tylko uruchomienie tego portu lotniczego Komisja Europejska sfinansuje. Szymany oddalone są od Olsztyna o około 60 kilometrów, jednak według samorządowców nie będzie to stanowiło przeszkody w dojechaniu do portu lotniczego. Remontowana jest już linia kolejowa na trasie Olsztyn-Szczytno-Szymany. Zakupiono także szynobusy, które będą dowozić pasażerów.

Byłe wojskowe lotnisko w Szymanach funkcjonowało do 2004 roku; zarządzający obiektem, mimo zawieszonej działalności lotniskowej, Port Lotniczy Mazury sp. z o.o. wciąż borykał się z problemami finansowymi. W 2008 roku spółka pozyskała inwestora strategicznego - European Business Partners sp. z o.o. EBP posiadający 60 procent udziałów deklarował pozyskanie kapitału i przywrócenie na lotnisku ruchu.

Wśród pozostałych udziałowców są firmy prywatne, samorząd wojewódzki, który ma 5,5 procent udziałów, i miasto Szczytno.

W 2010 roku lotnisko, pozostające wcześniej w dyspozycji ministerstwa obrony narodowej, zostało przekazane samorządowi Warmii i Mazur.

Autor: NZ Źródło: PAP 

Z Kurka Mazurskiego:
Władze województwa zarejestrowały już nową spółkę mającą się ubiegać o środki unijne na uruchomienie lotniska w Szymanach. O jej najbliższych planach poinformował szczycieńskich samorządowców pilotujący ten temat Witold Wróblewski. Wśród największych zagrożeń dla inwestycji wymienił ewentualne protesty ekologów oraz napięte terminy związane z zabieganiem o unijne dofinansowanie. Niewykluczone są też utrudnienia ze strony poprzedniej spółki, w której głównym udziałowcem jest European Business Partners.

Witold Wróblewski (z prawej) tłumaczył szczycieńskim samorządowcom, dlaczego władze województwa postanowiły zerwać współpracę ze spółką Porty Lotnicze Mazury

NIEPOWAŻNY INWESTOR

Spotkanie szczycieńskich samorządowców z członkiem zarządu województwa odbyło się w miniony piątek w Urzędzie Gminy Szczytno. Witold Wróblewski tłumaczył powody, dla których władze województwa postanowiły zerwać współpracę ze spółką Port Lotniczy Mazury, której głównym udziałowcem jest EBP i założyć własną.
– Narastająca strata finansowa, którą ma spółka, kwalifikuje ją do ogłoszenia upadłości. Nie wyobrażam sobie, żeby mogła ona składać wniosek o dofinansowanie z Unii Europejskiej – mówił Witold Wroblewski. Do tego inwestor strategiczny, czyli EBP, nie wywiązał się z zobowiązań dotyczących wkładu własnego przy uzyskaniu środków unijnych. Za to, podczas sierpniowego zgromadzenia wspólników postawił warunek, że pieniądze się znajdą, jeśli samorząd województwa wyłoży 20 mln zł na roczną eksploatację lotniska, mimo że wcześniej miała to być suma o połowę mniejsza.
– To, delikatnie mówiąc, niepoważne potraktowanie tematu – komentował Wróblewski. Spółka nie uregulowała też swoich zaległości wobec wierzycieli oraz nie podjęła działań mających na celu zwiększenie zatrudnienia, do czego wcześniej się zobowiązywała. Kolejnym problemem okazał się także brak dokumentów niezbędnych do ubiegania się o fundusze z unii – raportu oddziaływania na środowisko i studium wykonalności. Stąd, jak uzasadniał Wróblewski, konieczne okazało się uruchomienie planu B dla lotniska, bo niepodjęcie działań groziłoby fiaskiem inwestycji, zwłaszcza że umowa na jej dofinansowanie musi być podpisana do grudnia 2013 roku.

CZAS GONI

Nowa spółka jest już zarejestrowana w KRS, a jej prezesem został Leszek Krawczyk.
– Wybudował on lotniska w Łodzi i Wrocławiu. To praktyk, który proces inwestycyjny przeszedł na własnej skórze – rekomendował go Wróblewski. Jak informował, wypowiedziano już umowę dzierżawy spółce Porty Lotnicze Mazury, przygotowywane jest też wystąpienie do Urzędu Lotnictwa Cywilnego o zmianę zarządzającego lotniskiem. Nowa spółka musi teraz przygotować raport oddziaływania na środowisko i studium wykonalności. W listopadzie ma być ogłoszony przetarg na te dokumenty. Wiadomo także, jak mają wyglądać inwestycje na samym lotnisku. W planach jest wydłużenie drogi startowej, tak by mogły tu lądować samoloty czarterowe, budowa parkingów, lądowiska dla helikopterów oraz modułowego terminalu z możliwością jego późniejszej rozbudowy. Konieczne będzie też zbudowanie dróg dojazdowych oraz sieci wodno-kanalizacyjnej. Główną przeszkodą w realizacji zamierzeń, zdaniem władz województwa, mogą być protesty ekologów, bo lotnisko leży w obszarze objętym programem Natura 2000.
– Jeśli ekolodzy wyjdą ze swoimi armatami, to wiemy, że możemy tego nie zrealizować – przyznawał członek zarządu województwa. Kolejna trudność do pokonania to dotrzymanie terminów – inwestycja musi być zrealizowana i rozliczona do czerwca 2015 roku.
– Czasu naprawdę nie ma i trzeba to realizować w dużym tempie – mówił Wróblewski.

CZY BĘDĄ PRZESZKADZAĆ?

Uczestników spotkania interesowało to, czy planów samorządu województwa nie pokrzyżuje poprzednia spółka, podejmując działania mogące blokować inwestycję. Wróblewski przyznawał, że istnieje taka obawa, bo Port Lotniczy Mazury w tej chwili zarządza lotniskiem.
– Spółka wpłaciła 250 tys. zł zaległego czynszu za dzierżawę i na pewno nie zrobiła tego po to, by te pieniądze wyrzucić w błoto, tylko ma tym jakiś cel. Jak jednak zaznaczył, nie ma obaw co do samego cyklu inwestycyjnego, bo samorząd będący właścicielem terenu lotniska jest beneficjantem środków potrzebnych na realizację zadania.
Tymczasem władze Portu Lotniczego Mazury nie składają broni. Rozsyłają do samorządów listy z prośbą o poparcie spółki. Pismo takie trafiło kilka tygodni temu do Dźwierzut.
– Kiedy się o tym dowiedzieliśmy, to włosy nam stanęły na głowie. Jak może totalny bankrut mający 11 mln strat robić coś takiego? – nie krył oburzenia towarzyszący Wróblewskiemu Jan Śmietanko, zastępca dyrektora Departamentu Infrastruktury i Geodezji UM.

Ewa Kułakowska 

źródło: Kurek Mazurski

wtorek, 22 listopada 2011, lubuskielotnisko

Polecane wpisy

Komentarze
fotografia-lotnicza
2012/01/17 08:00:57
Tak to wygląda zazwyczaj w Polsce.