Strona Instytutu










Grafiki pochodzą ze strony airliners.net, strony oficjalnej: www.airport.szczytno.pl
niedziela, 09 kwietnia 2006
Obecny zarządca ma opuścić port lotniczy

Wg Gazeta.pl,  Rafał Płoski 14-03-2006 , ostatnia aktualizacja 14-03-2006 20:12

 Agencja Mienia Wojskowego żąda, by spółka Porty Lotnicze Szczytno-Mazury opuściła lotnisko w Szymanach.

 - Decyzję taką podjął prezes agencji. Jego zdaniem, spółka jest niewiarygodna - mówi Grażyna Bryła-Kluczyńska z AMW.

 Spółka PL Szczytno-Szymany nie podpisała z AMW negocjowanej od kilku tygodni umowy dzierżawy. Agencja chciała, by spółka zapłaciła za korzystanie z portu od roku 2004 i miesięczny czynsz w wysokości 19 tys. zł. - Dostaliśmy do podpisania warunki, które uniemożliwiają funkcjonowanie lotniska - mówi Tomasz Starowieyski, prezes PL Szczytno-Szymany.

 Czy to zablokuje reanimację Szyman? - Mamy jeszcze czas do końca czerwca [do tego czasu AMW ma ostatecznie przejąć nieruchomość od MON - red.] - mówi Janusz Cichoń, członek zarządu województwa.

 Władze spółki i województwa liczą, że jeśli w marcu udałoby się przejąć Szymany od Ministerstwa Obrony, już latem wylądowaliby tam pierwsi turyści. Na razie plany nie zmieniły się, choć kilka dni temu minister skarbu państwa - właściciel ziemi, na której jest port - odmówił przekazania lotniska urzędowi marszałkowskiemu.

 Senator Jerzy Szmit: - Niezwłocznie spotkam się w sprawie lotniska z premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem. Będę dociekał, jakie plany wobec Szyman ma MON, któremu lotnisko oficjalnie jest niepotrzebne.

11:17, lubuskielotnisko , Aktualności
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 kwietnia 2006
Rozbudowa lotniska w Olsztynie- Dajtkach przerwana

Nieznana jest jeszcze przyszłość nowego pasa startowego na lotnisku Dajtki. Kończy się czas na złożenie projektu, a Aeroklub Warmińsko-Mazurski wciąż nie zdobył wszystkich wymaganych pozwoleń.

 

Aeroklub problemy ma już od zeszłego roku. Wtedy budowa betonowego pasa zaniepokoiła mieszkańców, zwłaszcza tych z pobliskich Dajtek. W kwietniu 2005 roku do ratusza trafiły pierwsze protesty. Głównym argumentem był fakt, że po rozbudowie dramatycznie wzrośnie hałas w rejonie jeziora Krzywego, które według dokumentów urzędu miasta miało być pod szczególną ochroną jako teren rekreacyjny.

 

Po protestach wydało się, że Aeroklub Warmińsko-Mazurski nie przygotował raportu o wpływie przebudowy pasa na środowisko. Wtedy inwestycja została wstrzymana, a unijne pieniądze zamiast na lotnisko w Dajtkach trafiły do Mrągowa na przebudowę ulicy.

 

Problem stał się także projekt systemu odprowadzania wód gruntowych z lotniska. Był on niezgodny z zapisami w planie zagospodarowania. Woda z betonowej płyty po odfiltrowaniu miała być odprowadzana do gleby, a na takie rozwiązanie nie zgodzili się urzędnicy zajmujący się ochroną środowiska w ratuszu.

 

Władze aeroklubu jednak dziwią się, że projekt jest cały czas blokowany. Magdalena Rekść, dyrektor aeroklubu wyznaje - To ewenement, że tak długo trwają procedury dotyczące projektu systemu odwadniającego przyszły pas startowy. Ciągle trwa wymiana dokumentów. W żadnym z miast, gdzie powstawały betonowe pasy, nie było takiej dyskusji. Sądziliśmy, że uda nam się uzyskać akceptację tego projektu jeszcze w ubiegłym roku. Teraz myślę, że dużo zależy od dobrej woli władz miasta.

 

Obecnie aeroklub poprawia projekt. Aleksander Jarmołkowicz, prezes aeroklubu poinformował - Lotnisko będzie za głośne - to był pierwszy argument rady osiedla Dajtki za odrzuceniem naszego projektu budowy betonowego pasa startowego. Teraz poprawiamy cały projekt, bo okazuje się, że nie hałas, a system odprowadzenia wód gruntowych z lotniska jest zły. W przyszłym tygodniu nowy projekt będzie już gotowy. Mam nadzieję, że nie pojawi się już żaden nowy argument za odrzuceniem tego projektu i zdążymy złożyć w urzędzie marszałkowskim całą dokumentację do tej inwestycji.

 

Aeroklub ma już mało czasu, gdyż dokumentacja musi powstać w ciągu kilku tygodni. W połowie kwietnia urząd marszałkowski kończy przyjmowanie wniosków na inwestycje finansowane z kontraktu wojewódzkiego. Wojciech Dąbrowski z departamentu polityki regionalnej w urzędzie marszałkowskim wyjaśnił - W kwietniu powinniśmy też rozstrzygnąć, kto dostanie te pieniądze, a do podziału jest ponad 20 mln zł.

 

Piotr Grzymowicz, wiceprezydent Olsztyna przyznał - Miasto jest za budową pasa i czekamy na odpowiedni projekt, który przedstawi aeroklub. Na razie aeroklub nie może ubiegać się o pozwolenie na budowę pasa. Z doświadczenia wiem, że procedury związane z ich uzyskaniem mogą potrwać jeszcze co najmniej dwa miesiące. Mam wątpliwości, czy zdążą złożyć wniosek i ubiegać się o pieniądze na tę inwestycję.

 

Natomiast gotowe projekty ma już urząd miasta, które zamierza zgłosić do urzędu marszałkowskiego. Wiceprezydent wyjaśnił - Chcemy dokończyć budowę ul. Limanowskiego i skrzyżowania ul. Limanowskiego z Sybiraków za 3 mln zł.

 

Jarmołkowicz wyznał - Wierzę, że miasto zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo potrzebny jest betonowy pas startowy Olsztynowi i całemu regionowi. Jeżeli teraz my go nie wybudujemy, takiej okazji już nie będzie.

 

 

Źródło: Metro, 2006-03-21

17:38, lubuskielotnisko , Aktualności
Link Dodaj komentarz »
Konflikt na lotnisku

Spółka Port Lotniczy Mazury, która zarządza lotniskiem w Szymanach nie oddała go Agencji Mienia Wojskowego pomimo, że ta zażądała jego zwrotu do dwudziestego marca. 

Tomasz Staromiejski, prezes spółki poinformował, że Agencja nie dostanie lotniska, gdyż nie ma do niego tytułu prawnego. Prezes Starowiejski uważa, że resort obrony nie dał Agencji odpowiednich pełnomocnictw do dysponowania lotniskiem. Wyjaśnił, że ministerstwo nie przekazało Agencji lotniska w powiernictwo. Dlatego też prezes Staromiejski twierdzi, że przekazanie jej Szyman byłoby niezgodne z prawem.

Lotnisko jest własnością skarbu państwa, a teren należy do wojska. Od dziesięciu lat lotnisko (jako cywilne) dzierżawi i utrzymuje specjalnie do tego celu powołana spółka z udziałem samorządu województwa. Konflikt powstał, kiedy wojsko zażądało wyższego czynszu dzierżawnego. Po wielomiesięcznych negocjacjach spółka odmówiła zapłaty wyższego czynsz, więc wojsko domaga się zwrotu lotniska.

Źródło: Onet.pl, 2006-03-21

17:38, lubuskielotnisko , Aktualności
Link Dodaj komentarz »